Trackback URI | Comments are closed.
BEYOND THE WORDS
Niektóre chwile rozciągają się w nieskończoność.
Żegnamy się, znów widzieliśmy się za krótko, patrzymy sobie w oczy, dziwne, że spojrzenie może trwać dni, tygodnie. Pełne zrozumienia i niezrozumienia,zamyślenia, co było, co by było gdyby, co się skończyło zanim się zaczęło, czy się zmieniliśmy, czy jesteśmy tacy sami..trochę w nim przekonania, że tak miało być, trochę żalu, że nie inaczej.
Jesienny wieczór na plaży, spokojne morze, delikatny wiatr, grzane wino, migające w oddali latarnie,wciąż je liczę, gdy zamykam oczy.
Deszczowy poranek z przyjaciółką, kawiarniany zgiełk ,ludzie przebiegający za oknem.Nastrój, który wraca i wraca, gdy krople rozbijają się o szybę, w powietrzu unosi się zapach parzonej kawy lub słyszę Jej kolejną piosenkę.
Pobudka o świcie, gorące i gęste powietrze, wciągam getry, biorę matę, idę zakurzoną indyjską ulicą, by spotkać innych zaspanych , a jednak z uśmiechem czekających, by rozwinąć maty, odśpiewać OM..minęło kilka lat, a to wciąż tak świeże, dźwięk wypełnia mnie całą, gdy składam dłonie zaczynając praktykę.
Świat jest ponadczasowy, bo miłość i przyjaźń takimi są, niezmierzone i nieprzemijające. Teraźniejszość przeplata się z przeszością, tworzy przyszłość. Gromadząc piękne wrażenia, możemy czuć się bezpiecznie, stworzyliśmy z nich zaczarowany ogród, w którym zawsze możemy odpocząć. Gdy ich czasem zabraknie, mamy do czego wrócić. Usiąść. I wstać. I ruszyć dalej. I znów od nowa. Tak cały czas uczymy się żyć.
(for M.)
Filed under thoughts |

















