deszcz, niedziela i gorace kakao

October 19th, 2008

Powinnam być bardziej systematyczna w pisaniu, porządkować myśli na bierząco, zamiast pozwalać im tańczyć i wspaniale się bawić ,zostawiać to niechciane poczucie niepokoju. Tyle energii zabierają codzienne zmagania w walkach z nimi, bo chcą pokazać, jak bardzo są prawdziwe..A są na świecie prawdziwe problemy, maleńki bobas w brzuszku mojej siostry był zagrożony. Poczułam się , jak idiotka, że potrafię się zdenerwować górą nie umytych garów, które przecież nieważne, jak brudne, wciąż pozostają garami. Mała Nadia jest już bezpieczna, błędna diagnoza nieodpowiedniej osoby na nieodpowiednim stanowisku..Otworzyło mi to oczy. Gdybym miała zostać mamą, od pierwszych dni mogłabym narazić moje dziecko, mój organizm nie poradziłby sobie z ciążą..Nie umiem dbać o siebie dla siebie, ale jestem potworem, skoro lekceważę troskliwe spojrzenia Adama i denerwuje mnie, że wypytuje, co dziś zjadłam. Jeść..Według lekarzy powinnam jeść 5 razy dziennie, ledwo udaje mi się 2. Ale wciaż zabieram sobie 2 razy dziennie dawkę radości, bo na samą myśl o posiłku, ściska mi się żołądek. Irytuję się się więc już na śniadanie, omijam obiad i złoszczę się, kolacja, porcja żalu. Ciężko o coś głupszego, to co cieszy, mnie smuci. Ludzie o wielkich sercach jedzą całą swoją osobą, cieszą ich smaki, zapachy, kolory, cieszy ich świat.Nie myślą, czego nie lubią, wiedzą, co uwielbiają.I o ile prościej, gdy te drugie rzeczy zajmują przynajmniej 99% nas..Chyba przychodzi taki czas, kiedy trzeba zrozumieć, że pewne pomysły, sposoby i koncepcje po prostu nie sprawdzą się, jeżeli do tej pory nie przyniosły efektów. Błąd i tyle. Wyrzucić pora i poszukać czegoś, co się sprawdza. Wybaczać sobie pomyłki i iść dalej. Wybaczać innym błędy i wciąż ich kochać, kochać bardziej..Nawet jeśli oni Nas zranili, nic nie zmienimy, gdy będziemy wciąż to rozpamiętywać. Miłość nie jest na zawsze, potrzebuje karminia, przytulenia, troskliwego spojrzenia. Odraża mnie sama myśl o zdradzie, ale skoro już musiała mnie spotkać, to może przestac czekać, łudząc się, że czas zawróci i rzeczy będą, jak kiedyś. Nie będą. Ale przecież widzę, że w jego oczach jest miłość. A błedy są ludzkie. On już nic nie zmieni, a ja mogę zamiast zamagać się z tym od śniadania, zwyczajnie zachwycić się croissantem z czekoladą. Codziennie być dokładnie całą sobą w danej chwili, nie w tym, co było, nie w tym , co może kiedyś się wydarzy. Cieszyć się tym, co jest najbliżej. I nie przeliczać tego na kalorie.

Mieć na stopach ciepłe skarpetki, czytać książki, ćwiczyć jogę, jeść, jeść dobrze,gotować, wysypiać się, chodzić na masaż, oglądać filmy, słuchać innych i słyszeć, co mówią, być otwartym, tańczyć i podróżować, robić zdjęcia i oglądać albumy, kochać się i całować,oddychać głeboko, być dla siebie babcią i najlepszym przyjacielem.


Trackback URI | Comments are closed.

    Mój Flickr
    12 months of meDSC_0938DSC_0901DSC_0937DSC_0929DSC_0919DSC_0910DSC_0900DSC_0898DSC_0896DSC_0888DSC_0884DSC_0882DSC_0788.jpgDSC_0810.jpgDSC_0815.jpgDSC_0819.jpgDSC_0823.jpgDSC_0826.jpg